
- Prognozy meteorologiczne są korzystne do końca miesiąca, nawet przy dodatnich temperaturach w ciągu dnia i ujemnych w nocy – mówił wojewoda Rafał Bruski po posiedzeniu Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Przedmiotem dzisiejszego spotkania w Urzędzie był stan organizacji przygotowań do ewentualnej powodzi na terenie Kujaw i Pomorza. Wojewoda, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego płk Jan Rynkiewicz, z-ca komendanta kujawsko-pomorskiej PSP bryg. Krzysztof Michałowski oraz przedstawiciele policji, służb meteorologicznych i melioracyjnych, energetycznych i nadzoru budowlanego zapewnili o gotowości podległych jednostek.
– Jesteśmy w stanie wyliczyć ile wody zalega w śniegu, nie jesteśmy natomiast w stanie przewidzieć jak szybko topnieje – mówił wojewoda Rafał Bruski dodając, że priorytetowym zadaniem jest efektywnie doprowadzić wodę do morza, w miarę możliwości naturalnymi korytami.
W oparciu o ustawę o zarządzaniu kryzysowym z dnia 26 kwietnia 2007 roku (Dz. U. z dnia 21 maja 2007 r.) obowiązuje trójstopniowy system zarządzania i struktury centrów kryzysowych: gmina – powiat – województwo. Na szczycie tej "piramidy" jest wojewoda, a obowiązkiem każdego samorządu jest przygotowanie się i efektywne prowadzenie działań w ramach zarządzania kryzysem. Dopiero po wykorzystaniu swoich zasobów gmina, analogicznie powiat mogą “sięgną dalej” po pomoc. Na podstawie wspomnianej ustawy (art. 25), “jeżeli w sytuacji kryzysowej użycie innych sił i środków jest niemożliwe lub może okazać się niewystarczające, o ile inne przepisy nie stanowią inaczej, Minister Obrony Narodowej, na wniosek wojewody, może przekazać do jego dyspozycji pododdziały lub oddziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (...), wraz ze skierowaniem ich do wykonywania zadań z zakresu zarządzania kryzysowego”.
Jak zapewnił płk Jan Rynkiewicz, zgodnie z planem, wojsko dysponuje następującymi siłami:
1. W zakresie udrażniania szlaków komunikacyjnych – 56 żołnierzy i 24 jednostki sprzętu.
2. W zakresie prac specjalistycznych i pirotechnicznych – 24 żołnierzy, 2 tony materiałów wybuchowych, 12 jednostek sprzętu oraz 4 śmigłowce.
3. W celu ewentualnej ewakuacji – 100 żołnierzy i 18 jednostek sprzętu.
4. W celu czasowej relokacji ludności – 50 żołnierzy i 13 jednostek sprzętu.
5. W zakresie ochrony mienia – 60 żołnierzy i 8 jednostek sprzętu.
Są to środki gotowe do natychmiastowego użycie na wypadek powodzi. W sytuacji nadzwyczajnej wojewoda może wystąpić do ministra obrony o zwiększenie ilości wojska.
Straż pożarna dysponuje – jak poinformował bryg. Krzysztof Michałowski – 880 jednostkami oraz 182 w systemie krajowym. W razie potrzeby można liczyć na pomoc sił straży z województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego. W dyspozycji K-P PSP pozostaje ponad 216 tysięcy worków przeciwpowodziowych, namioty pneumatyczne, przenośny system zapór, 39 jednostek pływających, kontenery p-powodziowe.
- Wiemy co robić, nawet przy tzw. “czarnym scenariuszu” – zapewnił wojewoda Rafał Bruski. Najtrudniejsza sytuacja będzie wówczas, gdy zaistnieje konieczność ewakuacji ludzi. Na Kujawach i Pomorzu potencjalnie zagrożonych jest ok. 25 tysięcy mieszkańców, z czego większość na terenach gmin nadwiślańskich. Realna możliwość ewakuacji w naszym województwie “wyliczona” jest znacznie wyżej – do 300 tysięcy osób.
- Niepokojące są przypadki urbanizacji terenów zalewowych, tym bardziej ze względu na fakt, iż często są to decyzje lokalnych samorządów – podkreślił wojewoda.
Przypominamy, że gromadzony śnieg to zanieczyszczone odpady, które można składować w odległości min. 50 metrów od linii wody. Wojewoda polecił strażakom przegląd składowisk śniegu.
Przedstawiciele Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej poinformowali o stanie rzek. Władysław Kołybski z RZGW Gdańsk mówił o Wiśle. W gotowości jest 6 lodołamaczy, dodatkowo dla ochrony budowanej autostrady A1, koncern Skanska wyczarterował 2 dodatkowe jednostki tego typu. Do całkowitego zamarznięcia rzeki nie doszło. Lodołamacze zostaną użyte tylko w razie konieczności. Zlodzenie rzek: Brdy, Wdy i Drwęcy sięga natomiast 90 procent. Ludgarda Iłowska z RZGW Poznań poinformowała, że nie ma zagrożenia na Kanale Bydgoskim. Rezerwy ilościowe na zbiornikach, będących w dyspozycji regionu wodnego Warty (ok. 25% terenu województwa kujawsko-pomorskiego leży w tym obszarze) to 24 mln m3 w zbiorniku pakoskim, 10 mln m3 w Gople oraz ponad 1 mln m3 w zbiorniku szydłowsko-popielewskim.
Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa z udziałem wojewody Rafała Bruskiego, szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego płk. Jana Rynkiewicza, zastępcy komendanta K-P PSP bryg. Krzysztofa Michałowskiego, zastępcy dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego K-PUW Lecha Kubery oraz Ludgardy Iłowskiej z RZGW w Poznaniu i Władysława Kołybskiego z RZGW w Gdańsku.
|