Wczorajszy mecz pozostanie w naszych pamięci na zawsze. Niestety nie jako pierwsza wygrana na EURO, lecz jako dramat przez kontrowersyjną decyzję sędziego. Smolarek przypomina jednak, że nadal mamy teoretyczne szanse na awans!
- Cóż można powiedzieć... Nie mogę zrozumieć tego, że straciliśmy gola w ostatniej minucie i to w taki sposób. Zdziwienie jest tym większe, że to przecież angielski sędzia. Mariusz Lewandowski dotknął kogoś i od razu arbiter podyktował karny - nie dowierzał Euzebiusz Smolarek po meczu grupy B z Austrią (1:1), który praktycznie przekreślił szanse Polski na awans do ćwierćfinału.
- Pierwszych dwadzieścia minut spotkania nie było w naszym wykonaniu najlepsze, mogliśmy ten mecz równie dobrze przegrać.